Stało się to, na co czekali wszyscy copywriterzy i wielu przedsiębiorców. Google wypowiedziało się na temat tego, jak systemy rankingowe będą traktowały treści generowane przez AI. Co to oznacza dla copywriterów?

Spis treści:

Jak AI wstrząsnęło branżą copywriterską

Pod koniec 2022 roku świat marketingu podbiło nowe narzędzie – ChatGPT. Automatycznie wygenerowane treści wzbudziły skrajne emocje zarówno wśród marketerów, jak i przedsiębiorców. Niektórzy zauważyli szansę na oszczędność czasu i pieniędzy, inni stwierdzili, że teksty generowane przez roboty cechują się bardzo niską jakością i przez to nie zastąpią copywriterów.

Od początku dyskusji o AI copywritingu kontrowersje budziła kwestia potencjalnych konsekwencji dla SEO. Były wróżby ogromnych spadków, były również wizje niesamowitych efektów. Ostatnio na Blogu Centrum wyszukiwarki Google pojawił się artykuł, w którym Danny Sullivan i Chris Nelson rozwiewają wszelkie wątpliwości odnośnie tego, jak algorytmy Google będą traktowały automatycznie wygenerowaną treść.

Stanowisko Google w sprawie AI

Mówiąc krótko:

Google nie będzie „karać” za sam fakt korzystania z AI podczas tworzenia contentu. Dla algorytmów nie będzie miało znaczenia, jak powstała treść – ważna będzie jej jakość.

A teraz nieco dłużej.

Autorzy artykułu zwrócili uwagę na dwie istotne rzeczy. Po pierwsze, twórcy treści od lat korzystają z rozwiązań opartych na AI. Po drugie, człowiek nie jest gwarancją wysokiej jakości tekstów, co zresztą swego czasu „wymusiło” na Google wdrożenie nowych systemów oceny treści.

Czy to oznacza, że można bez obaw korzystać z AI? Nie do końca. Bo to, że Google nie zamierza wpływać na wybór sposobu tworzenia treści, nie zmienia faktu, że nadal tę treść ocenia.

Oficjalnie system rankingowy sprawdza, czy treść jest:

  • oryginalna,
  • przydatna i pomocna dla odbiorcy (czyli czy powstała z myślą o jego potrzebach i problemach, a nie systemach rankingowych),
  • zgodna z zasadami dotyczącymi spamu, a więc czy jej celem nie jest manipulowanie rankingiem,
  • zgodna ze standardami E-E-A-T (expertise, experience, authoritativeness, trustworthiness), a zatem czy prezentuje informacje rzetelne, wiarygodne oraz poparte wiedzą i doświadczeniem.

Ostatni punkt budzi najwięcej kontrowersji w kontekście AI copywritingu. Trudno bowiem mówić o automatycznie wygenerowanej treści, że powstała na bazie wiedzy i doświadczenia autora. Co więcej, liczne analizy ekspertów jednoznacznie wykazują, że narzędzia takie jak ChatGPT często generują nieprawdziwe lub nieaktualne informacje, nie wspominając użytkownikom o konieczności ich weryfikacji.

Jakie będą skutki dla copywriterów?

Pojawienie się nowych narzędzi AI oznacza dla twórców treści niewiele, przynajmniej na razie. Branża wprawdzie wróży koniec kariery „copywriterów z doskoku”, którzy specjalizują się w pisaniu tanich tekstów bardzo słabej jakości, jednak są to wizje trochę na wyrost. Do obsługi generatorów też będą potrzebni ludzie. W tym przypadku cena usługi się nie zmieni, a wartość treści być może będzie nawet lepsza.

Zaawansowane, wartościowe teksty nadal będą projektowane przez fachowców, bo generatory sobie z nimi po prostu nie radzą. Zapotrzebowanie na jakość jest spore, co widać m.in. po treści ogłoszeń. Klienci często zaznaczają, że zależy im na tekstach stworzonych od początku do końca przez człowieka, więc będą korzystać z narzędzi wykrywających „robotę” AI.

A co będzie w przyszłości, zobaczymy.

Chcesz zwiększyć ruch organiczny na stronie? Kliknij tutaj:

Kategorie: Copywriting

Daniel Opałka

Od niemal 8 lat zajmuję się copywritingiem i content marketingiem. Swój pierwszy blog założyłem w 2007 roku, zupełnie się nie spodziewając, że pisaniem będę zarabiał na życie. Pracowałem w agencjach reklamowych i dziale marketingu firmy szkoleniowej, a po ukończeniu trzydziestki zdecydowałem się założyć własną działalność.