Klienci i copywriterzy patrzą na tekst próbny z innych perspektyw. Dla tych pierwszych jest on standardowym zadaniem rekrutacyjnym, dla drugich – zleceniem, któremu trzeba poświęcić czas. W tym poradniku przyjrzę się obu punktom widzenia.

Spis treści:

Po co klientowi tekst próbny?

Klienci podejmują decyzję o wyborze copywritera na podstawie różnych czynników. Zwykle starają się znaleźć złoty środek między ceną usługi i umiejętnościami zleceniobiorcy. O ile pierwsza kwestia jest konkretna i wymierna, tak drugą trzeba w jakiś sposób zweryfikować.

Do tego celu najczęściej służy portfolio. Przykładowe teksty pozwalają klientowi zorientować się, czy copywriter poprawnie projektuje strukturę tekstu i nie robi błędów językowych. I to zazwyczaj wystarcza do podjęcia decyzji o współpracy.

Zazwyczaj, czyli nie zawsze.

Może się bowiem zdarzyć tak, że klient poprosi wybranych kandydatów o napisanie tekstu próbnego. Robi to, ponieważ chce sprawdzić, czy:

  • portfolio odzwierciedla Twoje faktyczne umiejętności copywritera,
  • potrafisz napisać niestandardowy tekst na niestandardowy temat,
  • przestrzegasz określonych terminów realizacji zadania,
  • faktycznie tworzysz lepsze treści niż inni potencjalni zleceniobiorcy,
  • umiesz napisać tekst w określonym stylu,
  • stosujesz się do wytycznych (zamiast pisać po swojemu).

Oczywiście mowa o uczciwych, poważnych klientach. Bo na świecie istnieją również pseudoprzedsiębiorcy, którzy zlecają teksty próbne, a po ich otrzymaniu… urywają kontakt.

Czy klient chce mnie oszukać?

Zapewne zastanawiasz się, jak odróżnić rzetelnych kontrahentów od tych, którzy pod pretekstem napisania tekstu próbnego gromadzą sobie bazę darmowych artykułów. Spieszę ze wskazówkami!

Znaki rozpoznawcze potencjalnie nieuczciwego zleceniodawcy:

  • pisze do Ciebie z fejkowego konta i prosi o przesłanie tekstów na podejrzany adres mailowy,
  • nie chce podać danych firmy,
  • kategorycznie odmawia podpisania umowy na realizację tego zlecenia,
  • jest już znany w branży jako „wyłudzacz tekstów” – warto zatem wcześniej zrobić research (poczytać opinie, poszukać informacji o kliencie na grupach dla copywriterów),
  • zleca Ci kilka darmowych tekstów próbnych zamiast jednego (lub jeden przesadnie długi).

Wycena tekstu próbnego

Ostatni punkt na liście naturalnie przenosi nas do kolejnego tematu. Czy tekst próbny powinien być płatny?

Odpowiedź nasunie się naturalnie, gdy zapomnisz, że mówimy akurat o copywritingu. Wyobraź sobie, że fryzjerka wykonuje za darmo próbną fryzurę ślubną. Albo cukiernik piecze próbny tort. Albo malarz nieodpłatnie maluje jedno pomieszczenie.

No właśnie.

TAK, tekst próbny powinien być płatny.

To po prostu kwestia szacunku do copywritera, który w relacji z potencjalnym klientem jest równorzędnym partnerem. Jeśli czytasz ten tekst jako zleceniodawca i obawiasz się, że będziesz musiał zapłacić za kiepski tekst, to mam dla Ciebie 3 złote rady.

Po pierwsze, nie zlecaj tekstu próbnego wszystkim – dokonaj wstępnej selekcji copywriterów na podstawie portfolio. Po drugie, nie wymyślaj tematu artykułu – wybierz taki, który faktycznie będziesz mógł wykorzystać. No i po trzecie – tu też obowiązują poprawki, więc możesz wrócić do copywritera z feedbackiem i poprosić go o wprowadzenie zmian.

Jak napisać tekst próbny?

W artykule „Co robi copywriter” opisałem 6 etapów pracy nad artykułem. Warto przejść przez wszystkie również w przypadku tekstów próbnych. W pierwszej kolejności poproś zatem klienta o wypełnienie briefu lub przesłanie wytycznych dotyczących tekstu. Następnie działaj tak jak przy każdym innym zleceniu – zrób research, stwórz plan artykułu, napisz treść, a przed wysłaniem przeczytaj ją raz jeszcze w celu redakcji i korekty.

A później poczekaj na wiadomość od klienta z feedbackiem i prośbą o wystawienie faktury. 😉

Kilka dodatkowych wskazówek dotyczących pracy nad tekstem próbnym:

  • Uwzględnij zalecenia klienta co do stylu czy języka – nie zakładaj, że wiesz lepiej.
  • Jeśli czegoś nie wiesz – dopytaj, nie zgaduj.
  • Podpisz swój tekst – podaj imię i nazwisko oraz dane kontaktowe.
  • Zadbaj o estetyczne formatowanie – to też wpływa na wrażenia klienta.
  • Nie przedobrzaj. Wiem, że chcesz przesłać klientowi jak najlepszy tekst, by dostać zlecenie. Jednak rzeźbienie każdego zdania po kilkanaście razy może przynieść efekt odwrotny do zamierzonego.

Podsumowując: to naturalne, że klient chce sprawdzić umiejętności copywritera, zlecając mu napisanie tekstu próbnego. Jeśli jednak nie jest to etap rekrutacji do pracy etatowej, tekst taki należy traktować jak zwykłą usługę. A jak to już bywa z usługami, są one płatne.

Trafiłeś/aś na ten tekst, szukając informacji w Google?

Przyciągnij potencjalnych klientów w podobny sposób.


Daniel Opałka

Od niemal 8 lat zajmuję się copywritingiem i content marketingiem. Swój pierwszy blog założyłem w 2007 roku, zupełnie się nie spodziewając, że pisaniem będę zarabiał na życie. Pracowałem w agencjach reklamowych i dziale marketingu firmy szkoleniowej, a po ukończeniu trzydziestki zdecydowałem się założyć własną działalność.